Walczyli o Polskę, w którą wierzyli – żołnierze „Tarzana”

od 1.03.2017 Wystawa plenerowa, Rynek w Stalowej Woli–Rozwadowie


Ekspozycja przygotowana z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych opowiada o losach partyzanckiego oddziału leśnego, którym dowodził Tadeusz Gajda „Tarzan”. Wystawa przybliża nam postać charyzmatycznego dowódcy, jego podkomendnych oraz współpracowników, którzy w latach 1944–1946 współtworzyli polskie podziemie niepodległościowe.

Dlaczego historia tego oddziału stała się kanwą wystawy? Powodów było kilka, najważniejszy z nich to powiazania z naszym regionem nadsańskim.

Tadeusz Gajda urodził się w Charzewicach, podobnie jak jego ojciec Józef, który później stał się członkiem oddziału syna. Poszczególnych członków rodziny Gajdów wyróżniało niezwykle patriotyczne podejście do spraw ojczyzny. Wystarczy wspomnieć brata Józefa – Piotra Gajdę „Pancernego” oraz ich bratanka Kazimierza Gajdę „Orlę” przynależnych do Armii Krajowej.

Oddział dowodzony przez „Tarzana” operował głównie na terenie dawnego powiatu tarnobrzeskiego i niżańskiego. Wielu jego członków było mieszkańcami okolicznych miejscowości. Akcje oddziału prowadzone były m.in. w Rozwadowie, Charzewicach, Zbydniowie, Zaleszanach.

Poszczególne fragmenty wystawy prowadzą nas przez działalność oddziału i jego najważniejsze akcje,  aż do dramatycznych chwil aresztowania dowódcy i wykonania wyroku śmierci.

Nie zabrakło także opowieści i wątków z życia rodzinnego konspiratorów, które mimo wszystko próbowali budować, nie zważając na niepewny los. 

Stosunkowo bogaty materiał fotograficzny, który przetrwał m. in. w archiwum rodzinnym Gajdów, pozwolił na stworzenie wystawy.  To wyjątkowa sytuacja gdyż po wielu innych działaczach podziemia został niekiedy tylko pseudonim lub bezimienna mogiła. Rodziny bardzo często niszczyły fotografie i dokumenty, które w oczach komunistycznych władz mógłby je obciążać.

Narracja wystawy oparta jest na przekazach obu zwalczających się stron, cytujemy zarówno wspomnienia Jadwigi – żony „Tarzana” jak i akta operacyjne milicji. Dzięki nim poznajemy skrajności jakie panowały w ocenie działań oddziału. Zwolennicy uznawali jego członków za patriotów ratujących społeczeństwo przed rabunkami, gwałtami, wywózką na Sybir i pewną śmiercią. Dla komunistycznych władz ten sam oddział był „bandą” zajmująca się rozbojami i rabunkiem, która próbuje rozsadzić od wewnątrz powojenny ustrój. 

Niemniej trwająca ponad rok działalność „Tarzana” i jego żołnierzy była niewątpliwie zasługą nie tylko umiejętności dowódczych oraz organizacyjnych Gajdy, jak i sprzyjającej jego działalności postawy większości miejscowej ludności.

Tadeusz Gajda „Tarzan”

Urodził się 15 lutego 1924 r. w Charzewicach (obecnie osiedle Stalowej Woli). W czasie okupacji niemieckiej mieszkał wraz z rodziną w Nisku, gdzie jego ojciec pracował na poczcie. Do wybuchu wojny Tadeusz ukończył 4 klasy gimnazjum w Nisku. W 1941 r. jako 17-latek, zachęcony przez ojca Józefa, ps. „Zawisza”, wstąpił do Narodowej Organizacji Wojskowej, przyjął pseudonim „Tarzan”. Po dekonspiracji w październiku 1943 r. przeszedł do oddziału Franciszka Przysiężniaka ps. „Ojciec Jan”, operującego w Lasach Janowskich na Lubelszczyźnie. W tym samym oddziale znaleźli się krewni Tadeusza, ojciec,  stryj – Piotr Gajda ps. Pancerny, stryjeczny brat – Kazimierz Gajda ps. Orlę.  W okresie 10-15 czerwca 1944 r. wziął wraz z nim udział w jednej z największych bitew z Niemcami na Porytowym Wzgórzu, zakończonej zwycięstwem partyzantów.

Od września 1944 r. poszukiwany przez NKWD i UB, szukał schronienia w wojsku Berlinga. Wstąpił do 25. Pułku piechoty LWP w Rzeszowie, jednak zagrożony aresztowaniem – za przynależność do AK – zdezerterował.

Powrócił w rodzinne strony, gdzie znów znalazł się w podziemiu, tym razem antykomunistycznym. W marcu 1945 roku na mocy rozkazu Komendanta Oddziałów Leśnych Okręgu Rzeszowskiego NZW mianowano Tadeusza Gajdę „Tarzana” jednym z dowódców oddziałów leśnych. 

W początkowym okresie formowania oddział liczył zaledwie 12 członków, ale już w lipcu 1945 r. stan ten wynosił w przybliżeniu 50 ludzi, bezpośrednio podlegającym rozkazom „Tarzana”. Przyłączały się do niego osoby zdekonspirowane, dezerterzy LWP, a także żołnierze służący w innych placówkach rzeszowskich struktur NZW.

 Działalność oddziału obejmowała głównie północną części powiatu tarnobrzeskiego, a także w powiat niżański (miejscowości Pysznica i Jastkowice-Lipowiec) w byłym województwie rzeszowskim.

Do zadań członków podziemia antykomunistycznego należało odbijanie z aresztów i więzień osób osadzonych tam przez UBP i MO. Prowadzono działania propagandowe, wywiadowcze oraz likwidacyjne, wymierzone w prześladowców i niebezpiecznych konfidentów. W celach zaopatrzeniowych i dla zdobycia funduszy na dalszą działalność niepodległościową, przeprowadzano akcje ekspropriacyjne w bankach, spółdzielniach i państwowych gospodarstwach rolnych, starając się aby nie dotykały one ludności cywilnej nie zaangażowanej w walkę. Kara chłosty wymierzana sprzymierzeńcom władzy ludowej i zwolennikom PPR, a także wyroki wykonywane na konfidentach i zdrajcach w niektórych kręgach miejscowej ludności, nadawały oddziałom miano grup złodziejskich i bandyckich.

Do dramatycznego w skutkach starcia z sowietami doszło w Lipowcu. Po tej akcji, na rynku w Janowie Lubelskim z polecenia sowieckiego generała rozstrzelano trzech żołnierzy, inni schwytani dostali wieloletnie wyroki. Pozostałych nieustannie gnębiły UB i wojsko.

W lutym 1946 r. „Tarzan” został dowódcą tarnowskiego oddziału Pogotowia Akcji Specjalnej przy  Narodowym Zjednoczeniu Wojskowym. W maju otrzymał nominację na kapitana.

Po rozpracowaniu przez bezpiekę podziemia niepodległościowego w Tarnowie, na początku sierpnia 1946 r. został aresztowany. Był przetrzymywany i przesłuchiwany w więzieniach PUBP w Tarnowie, a później w Krakowie.

27 września tamtejszy Wojskowy Sąd Rejonowy skazał kpt. Tadeusza Gajdę na karę śmierci. Wyrok przez rozstrzelanie wykonano 14 października 1946 r. w więzieniu na Montelupich. Tadeusz Gajda pozostawił żonę i dwójkę małych dzieci.

 

Opracowanie wystawy: Aneta Garanty, Aneta Jonaszek, Katarzyna Sabat